ja-serducho blog

Twój nowy blog

jako ze sloneczko daje czadu (NARESZCIE!!!) – obserwujemy przyrode :) a co ! :)

hiacyncik juz-juz prawie kwitnie :)
th_hiacynt02.jpg

na cale szczescie te kielki klonowe nie na moim ogrodku sobie kielkuja :)
th_kielki01.jpg

zonkilek tez juz PRAWIE jest :)
th_prezonkil05.jpg

a tu ja wiem ze nieostre i w ogole ale czy nie slicznie sie woda skrzy? :)
th_kapiel.jpg

th_kapiel02.jpg

:o)

1 komentarz
e tam bajeczki. to dla niemowlaczkow. czas na powazna (??) lekture…
czytacz.jpg

eeee…

2 komentarzy

no tak, sie zatrzymalam na Piatku a tu i Sobota i Niedziela i Poniedzialek nawet sobie ziuuuuuuum! :)
Swieta minely jak minely, nawet calkiem niczegosobie, poza tym ze Smarki moje Dwa sie usmaraly i o. Wieksza w Czwartek, Mniejszy w Sobote. no. i sie smaraja do dnia dzisiejszego…

ale ja nie o tym.

…ostatnimi czasy czuje sie jakos dziwnie… tzn… ze jako matka jestem do kitu, jako „gospodyni domowa” jeszcze gorsza… jako zona… no tu nie wiem, bo MS ciagle mi mowi ze jestem swietna… ech… pewnie tak mowi zeby mi przykro nie bylo… no i co z tym fantem zrobic? nie mam dola – to nie to. po prostu jakostak… no nie wiem skad i jak i po co takie cos, ale jest… wrrr…

Piatek…

Brak komentarzy
krzyz.gif

„…Jakze się teraz nie bac, nie trwozyc
z tylu ranami na raz na krzyz Cie zlozyc…
Matka Boska się snila, plakala
jakze teraz Krew Twa oddzielic od Ciala
Znowu piatek i slonce umiera, nie widac…

Jesli jest miłosc, przestan sie martwic, smierc sie przyda…”

kropelki000.jpg

cousin…?

1 komentarz

taki sobie dialog nocnikowy:
-I’m done mama!/juz zrobilam!/
-poczekaj jeszcze troszke moze jeszcze zrobisz
-no, I’m done!
-oj no posiedz chwilke juz ide
-oooooo
-no widzisz? jeszcze zrobilas
-… that’s the kupa’s cousin mama!/to jest kuzyn kupy!/

hhhhhhhhhhhhheh?

napis.jpg
misieDwa.jpg
:o)

babelki :)

1 komentarz
babelki.jpg
babelki01.jpg

:o)

zamiatalam kuchnie.
Cora: What are you doing? /co robisz?/
Ja: zamiatam.
Cora: Can I too miatac? /czy moge tez …?/
Ja: poczekaj az skoncze wtedy tobie dam miotle
Cora – otwiera szafke pod zlewem: I want my own… MIAT! /chce moja wlasna…/
Ja: (udusilam sie prawie ze smiechu…)


  • RSS