ja-serducho blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2006

* * *

pak001.jpg

rozkwit.jpg

srodek.jpg

srodek01.jpg

przekwitajaca.jpg

platek.jpg

* * *

ojoj.

2 komentarzy

[wstyd mi sie normalnie zrobilo. przepraszam Cie MAilinko!! zaniedbalam strasznie tego bloga... zawsze myslalam ze pisze dla siebie... wychodzi na to ze owszem, dla siebie ale z checi dzielenia sie tym co sie dzieje... i takie to dzielenie sie wybrakowane troszke, sadzac po komentarzach... ale juz sie biore w garsc!]

goraczka sobie poszla, okazalo sie ze to faktycznie wirusowka, skonczyla sie dwudniowa wysypka. natomiast od trzech dni mamy chyba najgorsze nocki od kiedy siegne pamiecia… Mniejszy placze, budzi sie w srodku nocy lub nad ranem, rozmaicie, krzyczy, przewraca sie z boku na bok… acetaminofen nie dziala. nie wiem co mam juz mu dac, dizsiaj testujemy ibuprofen… zobaczymy…
wina obarczam zebiska – dolne czworki juz sa, gorne w polowie sa, a gorne trojki tuz-tuz… dolne trojki tez daleko nie sa… wiec w sumie 8 zebow w jakis tam sposob moze nekac Mniejszego. wiec plakac ma prawo… tylko ja bym sie wyspac chciala… choc troszke…

i znowu…

2 komentarzy

goraczka. Mniejszy ma 38.8 w pupie. po przeciwgoraczkowym mu spada do 37.7. czyli ogolnie zle nie jest, bo spada nie? no. tylko jesli to wirus to za kilka dni bede miala Wieksza z tym samym…
niecierpie jak maja sama goraczke tak nie wiadomo z czego… moze to zeby? ( przebily mu sie wlasnie wszystkie czworki w tym samym czasie…) moze wirus jaki??? moze…??? licho wie co… a ja dostaje szalu…

Wieksza uwielbia gimnastyke. pluje sobie w brode ze jej w zeszlym roku juz nie zapisalam na to… ale nic to. z przejeciem wszystkim rozpowiada ze chodzi do szkoly:) a w domu jeszcze dwa dni pozniej opowiada co robila i co pani kazala i jak za raczke ja lapala, i ze w polowie wyprowadzila ich pani na picie :)

tak tak, Wieksza juz by byla gotowa na przedszkole… jeszcze musi rok poczekac:)

zapisalismy Wieksza na gimnastyke. raz w tygodniu po godzinie. wczoraj pierwsze zajecia – i szok! bardzo pozytywny. po pierwsze – widze ze Wieksza juz jak najbardziej nadaje sie do zajec tego typu, gdyby tu bylo sensowniejsze przedszkole to NA PEWNO bym ja zapisala, ale niestety – panstwowe zaczyna sieo d 4 roku zycia (2 godziny dziennie) a na prywatne bym nawet nie zarobila gdybym poszla do pracy… po drugie – Wieksza w koncu rozumie co sie od niej chce i robi to co inne dzieci. cwiczenia, bieganie, czekanie na swoja kolej, no jestem w ciezkim szoku!!! po trzecie – pani prowadzaca miala 6 dzieciakow, i calkiem fajnie wszystko sie odbywalo. lazenie po jakichs barierkach, bokiem, przodem i w ogole. super. potem byl taki niby basen wypelniony kawalkami gabek (w przyszlosci tam beda mogli upadac w razie zle wykonanej ewolucji na takich hustanych obreczach) – jest to jeden jedyny element z calych zajec, ktory Wiekszej do gustu NIE przypadl.
generalnie – bardzo zadowolona jestem i Wieksza tez. mowi wszystkim ze chodzi do szkoly i dzis sie rano znowu wybierala i ciezko bylo jej wytlumaczyc ze to jeszcze nie, ze za tydzien :)))
a Mniejszy sie tez wybieral, jak dzieci szly na sale to ten dryp dryp dryp… swoim kaczkowatym chwiejnym kroczkiem(czy ja sie chwalilam ze juz zaczyna chodzic???)))
dobrze jest.
tylk o dziisaj jakis wisielczy humor mam nie wiem z czego???


  • RSS