ja-serducho blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 8.2006

urodzinki :P

1 komentarz
dzisiaj nasz ukochany zwierz, Lucky, ma 4 latka :) 100lat Ucholku! duuuzo salaty i marchewek!!!
l5.jpg
czyz nie dostojny ten nasz Jubilat?

imprezowa…

4 komentarzy

z wczoraj:

zakladam Wiekszej pieluche. tzn zmieniam na swieza (nie zeby tamta posiurala, ale przeciez nie bede jej trzymac 24 h, bo sie ten papier na tylku rozlezie). tak mi jakos naszlo i mowie: „golas, golas”. Wieksza podchwycila momentalnie: „golas golas, niech zyje zyje nam!”

ha. no Matka, uwazaj co mowisz!

szperacz:o)

Brak komentarzy

teatrzyk Mniejszego, o wdziecznej nazwie: „Pod Niebieskim Sitem”, ma zaszczyt przedstawic…
sztuke w jednym akcie, pod tytulem: „Szperacz”:

szperacz.jpg

kurrrrrrrrrrrrtyna!!!

c.d.

2 komentarzy
kilka zdjec…
torcik – przed konsumpcja:

ciastaPrzed.jpg

ciasto nr2. rowniez przed konsumpcja:

ciastaPrzed1.jpg

prezencik od jednego Brata Mojego Szczescia:

gift2a.jpggift2bc.jpg

Brat nr 2:

gift1.jpg
+ zegaro-budzik z Prosiaczkiem „odkubusiowym”.

Siostra Mojego Szczescia dala:

gift4a.jpggift4a1.jpg

oraz:

gift4b.jpg

BAbcia i Dziadek (tak,tak, wiezlismy prezent w walizach!):

wozek.jpg

a oto co zostalo po plackach:

ciastaPo.jpg

wczoraj…

1 komentarz

… Wieksza skonczyla 3 latka:) Tatus zrobil jej super prezent i… zostal w domu. zamiast isc do pracy. taki maly protescik przeciwko „losowi” i odwet za to, ze nie mogl byc w dniu pierwszych urodzin Mniejszego z nami…
byl telefonik od Babci i Dziadzia, byl telefonik od Cioci=Matki Chrzestnej, bylo „sto lat” i „happy birthday” i „how old are you now?”… i prezenty oczywiscie, a jakze! czesc prezentow od Babci i Dziadzia i MAtki CHrzestnej juz dostala dawno… tak akurat poczta przyniosla:) od nas: namiocik z wyposazeniem (latarenka, 3 kompasy, 2 mapy, gwizdek, siekierka i szpadelek), puzzle=bajeczka „Kot w Butach”(zakupione w RP za ostatniego pobytu), puzzle „Strawberry Shortcake” w wiaderku, oraz – prezent poki co spudlowany najbardziej: rowerek. otoz moje Dziecie wcale nie chce jezdzic na rowerku i juz!
oprocz tego – zakupy, wizyta w McDonaldzie, HAppy Meal, i w ogole. drzemka z 3godzinnym opoznieniem, az sie martwilam ze potem nam do polnocy bedzie lazic, ale nie – poszla spac ok.21. przyzwoicie.
impreza w niedziele :)

a co do spania – cud sie stal! spalam 5 godzin jednym ciagiem!!!! az sie zdziwilam!!!!!! wooooow !!! hurra i czesciej poprosze :)

kawka.jpg

… z nocnikami… nieprzymierzajac – jak ten taki jeden kiedys z wiatrakami. poki co. terapie szokowa typu sciagam pieluche i niech poczuje – odkladam poki co najdalej jak moge, ale chyba sie zlamie niedlugo… juz ponad 2 tygodnie „lapiemy” do nocnika. czasem lepiej czasem gorzej ale zalezy to wszystko ode mnie – zdaze posadzic na nocnik/ubikacje czy nie. ostatnio nawet podejrzewam ze lobuzica jedna trzyma dopoki moze lub dopoki jej nie posadze. cokolwiek wypadnie pierwsze… ech… a nie powie i tyle. o. juz sama nie wiem czy naprawde nie kojarzy? nie chce jej sie? zlosliwie tak???
Mniejszy ma inny problem – w zasadzie dla niego problem odwieczny – zasypianie. w zasadzie samodzielnie w lozeczku zdarzylo mu sie zasnac jedynie kilka razy. a i to z pol roku temu. ostatnio sie mu zdarzylo samodzielnie zasnac… na podlodze… budzi sie tez w ciagu nocy po kilka razy, czasem uda sie tylko wstawac do niego i albo dac pic albo przytkac (:P) smokiem, i dosypia do ok. 4-5 rano, po czym biore do naszego lozka i dosypia jeszcze do ok. 6 rano. i koniec. czasami laduje z nami juz o 2…
…ech… jak to mowia – wyspie sie w przyszlym zyciu…

kosmate…

Brak komentarzy

wlasnie odkrylam ze juz mi w ogrodku zakwitlo takie kosmate…

kosmate03.jpg

i w zblizeniu:

kosmate02.jpg

a oprocz tego, zaniedbywany ostatnio okrutnie na tym blogu, Lakus sie w koncu doczekal… sesji zdjeciowej :)
Lucky

z Wieksza juz nie moge sobie spokojnie isc na spacerek i cykac zdjecia kwiatkom… wszystkie by chciala zerwac do swojego bukiecika… i dac Tatusiowi…
Wieksza: Mama a Tatus pryjdzie?
Ja: przyjdzie slonko, przyjdzie, jak tylko skonczy pracowac…
Wieksza: I love my Daddy, wiesz?
Ja: wiem sloneczko:)

oprocz tego, za kazdym siusiu „zlapanym” do ubikacji lub nocniczka, pyta: „DAddy will be happy?” no alez oczywiscie corus ze bedzie happy :) i to bardzo!

artystka :)

1 komentarz
i bynajmniej nie siebie (hihihi) mam na mysli!! dzisiaj Wieksza zaskoczyla mnie pokolorowanym obrazkiem…
dora_k.jpg
oraz okularnikiem wlasnego pomyslu:
okularnik.jpg
po czym Mamusia popatrzyla na obrazek Dory i wykonala takie o to dzielo (na zyczenie Wiekszej)
dora02.jpg
ktore zostalo obdarzone tytulem: „dora in the rain” i… pokolorowane…
dora01.jpg
hmmm…

a jak sie juz tak chwale to Moja Siostra wykonala taki oto prezent z okazji niedalekich urodzin Wiekszej:
poncho.jpg

***

zaslyszany dialog Mojego Szczescia i Wiekszej:
MS: how much is 1+1???
W: (po chwili namyslu) … 37!
no kto powiedzial ze sie ma trzymac umownej matematyki???

***

2 komentarzy

stol sie sprawdza. uwielbiam jesc przystole sie okazuje. mimo ze ciagle TV wlaczone – niereformowalni widac jestesmy pod tym wzgledem – to jednak… cos jest takiego w tym wszystkim…
musimy kupic cos do konserwacji drewnianych mebli, bo nie mamy nic.
po plecach mi przechodzi taki super dreszczyk na samo pomyslenie o Swietach…
*
na specjalne zyczenie Rebelki:
mata1.jpg
*
dzieciaki ciagle jakies chorowite. tzn Wieksza juz calkiem calkiem, natomiast Mniejszy ciagle jeszcze smara, pokasluje… do tego rzna mu sie te trojki i czworki i licho wie czy jeszcze czasem i piatki nie ida… nie da zajrzec i policzyc :)
dzisiaj Wieksza urzadzila popisowe pt. ja chce sie kapaaaaaaaaaaaaaaaaaac! no bo przeciez jak to mozliwe ze Mniejszy poszedl przed nia do wanny???!!!
generalnie do Wiekszej nie docieraja takie slowa jak :poczekaj, zaraz, najpierw costam, bedzie twoja kolej. to wszystko jest abstrakcja. jak jesc to juz, jak bajka to juz (ostatnio na topie Bolek i Lolek na Dzikim Zachodzie, Mapeciatka i VeggieTales.), itepe itede. nauczyla sie piszczec i wie ze mnie tym z rownowagi wyprowadza, wiec uzywa tego przeciwko mnie, probujac wymuszac… no tak, jedyne co w ten sposob osiaga to moja wscieklosc. jakikolwiek wybuch z mojej strony kwituje pytaniem: a TAtus przyjdzie??? no tak, jak Mamusia jest taka wredna malpa ze krzyczy to trzeba isc do TAtusia tak? a ze Tatus akurat nie pochwali tylko powtorzy to samo co ja mowilam, to szczegol…
ech, zeby tylko zdrowe byly:))


  • RSS