ja-serducho blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 5.2006

… i kolejne zdjecia…

szyszki11.jpgszyszkar.jpgrosa.jpgkwiatuszki.jpgniezapominajki.jpgmrowa.jpgbiedronka.jpgrobin1.jpg

bzik.jpgbzik2.jpgtulipek.jpgtulipek3.jpgtulipek2.jpg
… na spacerku…

magnolie.jpgforsycje.jpg

… a to moje miniaturkowe tulipanki…

tylipanki.jpg

i za to kocham wiosne…

… Wieksza o sluch muzyczny. w sumie niby nic dziwnego, mnie przeciez slon na ucho nie nadepnal, wrecz przeciwnie, jakies skrzypce sie ciagle pod szafa (ups, aktualnie pod lozkiem) walaja, nie gram bo… Wieksza sie bala jeszcze do niedawna, bo nie mam czasu, bo… e, to jest temat na oddzielna notke:)
wracajac do Wiekszej jednak – po pobycie w PL (a raczej RP) rozwinela mnie sie BARDZO pod wzgledem mowy, a takze spiewania. podspiewuje sobie co i rusz a to jakies ” ta DOlotka tej malusi tej malusi tancowala ringe rosom ringe rosom…” a to niesmiertelnego Jacka (od elementarza), a to wreszcie „twinkle twinkle little star”. w swojej prywatnej wersji oczywiscie (sorry, nie do powtorzenia! nie do oddania za pomoca slow!). czasem wymysla wlasne slowa, a mimo to wiem ktora piosenke tak maltretuje :) ciesze sie, bo jednak lubie jak ludzie czysto (w miare) spiewaja w moim otoczeniu… (do tego stopnia, ze na wlasne wesele zamowilam sobie kapele w ktorej wokalista jest po studiach wokalnych)

***

a gdy Wiekszej brakuje slow lub gdy usiluje ja zmusic do mowienia po polsku (bo juz wie ktore slowa sa w jakim jezyku!) to mozna uslyszec:
- ale ja nie wiem po polsku!!!

no tak…


  • RSS