ja-serducho blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 10.2005

nosy w gore!!!

4 komentarzy

wlasnie ze nie bede marudzic. o. poki co jeszcze karmie Dominiczka SWOIM mleczkiem, i bede dawac mu tyle ile bede miec. o. i juz. a ze facet ma spust to inna sprawa… i ze doktorek powiedzial ze ze wzgledu na jego wlasnie wielkosc trzebaby bylo zaczac z nim „Przerabiac” rozdzial pt. kaszki. poki co – za 10 dni DOminik bedize mial 5 miesiecy, i nie ma dla niego nic dobrego oprocz cyca… nawet na sztuczne mleczko sie wzdryga! (dzisiaj doprowadzona do ostatecznosci stwierdzilam ze beczy bo moze glodny jest? cyca szarpal tak jakby chcial jesc a nic tam nie bylo… laktatorem sciagnac mi sie udalo z 10ml, wiec stwierdzilam ze nie mam nic w cycu, dajemy mu sztuczne… lomatko. wypil z laski 80ml po czym wiekszosc zwrocil – lekkomyslnie wpychajac sobie smoka za gleboko do gardziolka… ech… po czym zasnal sobie na 2 godziny. czyli nie tyle glodny byl pewnie co spac mu sie chcialo a ze snem przeciez trzeba walczyc!!! (swoja droga – nie wiem czym sobie zasluzylam na takie waleczne dzieci – najpierw przez jakies 8-9 miesiecy Oliwka miala problemy z zasypianiem, teraz widze ze u Dominiczka zanosi sie na to samo…)
jak bedize nie wiem, cyca w kazdym razie tak bez walki nie zastapie sztucznym mlekiem. o. i juz.

rozterki…

7 komentarzy

tak sie cieszylam ze przekroczylam magiczne (dla mnie) 4 miesiace karmienia piersia bez wiekszych problemow no i mam… Dominik jest zertym dzieciakiem, ma swoja wage… od kilku tygodni zauwazylam ze piersi nie przybieraja tak jak to bylo przedtem… mialam nadzieje ze zaczne go karmic kaszkami i innymi takimi drobiazgami to da mi odetchnac a mleko zejdzie ladnie… na nadziei sie skonczylo – Dominik przez tydzien plul kaszka, potem sprobowalam jabluszko (gotowane i rozmemlane) – plul jabluszkiem (tam ze plul to pikus, on sie na nie otrzasal!), wymyslilam gotowana marchewke – plul marchewka i otrzasal sie na nia tez! jeszcze mi kaszka owsiana zostala w zanadrzu, i kukurydziana i pomysly mnie sie pokonczyly niestety…
wiem ze czas niekoniecznie najszczesliwszy wybralam – bo akurat mu sie te zebiszcza pokazuja, wiec mam nadzieje ze to to, a jak wyleza choc te dwa pierwsze (bo wlasnie sie przebila druga dolna jedynka), to sie to jakos zmieni… ech…
i smutno mi ze jednak mojego mleczka nawet na pol roku nie wystarczylo… tzn sie nie poddaje, ale majac w pamieci jak to sie z Oliwka potoczylo – to wlasnie tak chyba bedzie, najpierw tylko raz-dwa dziennie sztuczne, a potem sie okazuje ze mojego juz nie ma wcale i o…

pojechala…

3 komentarzy

najgorszy byl powrot z lotniska.. dom sie taki jakis pusty wydawal… jak nie ten sam…
byla tylko 3 tygodnie, a tak latwo mi bylo sie przyzwyczaic do jej pobytu…
Oliwka chodzi po domu i wola „ciocia!!ciocia!!”… mimo ze sie jej wstydzila zawsze na poczatku dnia…
ech…

pojechala…

i co teraz??? juz nie pamietam jak ja sobie sama radzilam!!???

tadam!!!!

2 komentarzy

otoz pojawil sie pierwszy zabek u Dominiczka – ku zadziwieniu jego rodzicow, i wbrew zapewnieniom pediatry ze absolutnie nie zabkuje!!! (slepa komenda!) ha!!!!

mini-update…

2 komentarzy

Dominik: 4 miesiace, 68cm, 8200kg (!!!)…

Oliwka liczy do 10 po polsku, 13 po angielsku i 6 po hiszpansku…

usprawiedliwienie

3 komentarzy
zwracam sie z uprzejma prosba o usprawiedliwienie mojej ewentualnej nieobecnosci na blogu przez nastepne trzy tygodnie w zwiazku z odwiedzinami Mojej Kochanej Siostrzycy!!!
dziekuje!
podpisano: Szczesliwe Serducho:)

*****

2 komentarzy
raczkastopka.jpg

  • RSS