ja-serducho blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 5.2005

ciagle sie to swinstwo z ucha saczy, ja naprawde glupia jestem – nie wiedzialam ze to tak wyglada zapalenie ucha… czy to zawsze tak jest??? antybiotyk w kroplach do ucha jeszcze do soboty…
cale szczescie ze Oliwce wrocil apetyt, no moze nie w 100%, ale nie wiadomo czy to nie ze wzgledu na to ze goraco jest:) ostatnio okazalo sie ze … moja corcia uwielbia parowki!!! wsunela cala jedna i to zaraz po zupie!
a tak w ogole to zupy jednak sa the best – az milo patrzec jak wsuwa kazda prawie ilosc! warzywkowa najlepiej – przy czym warzywka nalezy podusic widelcem:)
ech… niech juz te wszystkie chorobska sobie pojda w sina dal!!!!!!!!wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr!!!

… bo najgorzej to patrzec na Brzdaca jak placze i krzyczy z bolu i nie wiedziec dlaczego, i nie wiedziec co robic…
Oliwka ma zapalenie ucha. to taki „dodateczek” do kataru, kaszlu i wszystkiego tego co w miedzyczasie… batalia stoczona z bakcylami… od dwoch dni przynajmniej widze usmiech na jej ustach, mimo ze zeszlej nocy cierpialo biedactwo bardzo… przez poltorej godziny krzyczala z bolu… czopek nie na wiele sie zdal… a my tylko tulilismy ja jak moglismy, na zmiane… w koncu o 2:30 rano mniej wiecej usnelo biedactwo… do 8… a rano gdy zajrzalam do lozeczka widzialam plamy po wydzielinie z ucha ktora w koncu znalazla droge wyjscia… na przescieradelku, na podusi, na pizamce, na policzku i uchu Oliwki… dzisiaj caly dzien juz mielismy prawie nasza Oliwke z powrotem… wrocilo biedactwo do smoczka niestety, ale mam nadzieje ze to przejdzie jak Slonko nasze do konca wyzdrowieje… jeszcze antybiotyk w kropelkach do ucha-na 7 dni, ale przyzwolenie lekarskie na wychodzenie na dwor jest, wiec mam nadizeje ze szybko wszystko wroci do normy… oby… przeciez Brzuchal juz wlasnie skonczyl 37tygodni… jeszcze tydzien i w zasadzie by mogl sie zaczac wyprowadzac. wiec prosze Go tylko o to by zaczal wyprowadzke gdy Jego Siostra bedzie CALKOWICIE zdrowa… :o)

… dostalam w prezencie (??)… zapalenie ucha u Oliwki… dziekuje bardzo:(

Oliwka: antybiotyk, czekamy na wynik zdjecia RTG, temperatura: aktualnie 39.2, czopek, sprawdzimy za jakies pol godziny… kaszel, katar. brak apetytu… nie chce pic, nie chce jesc…
ja: katar, kaszel, zatoki, antybiotyk. dodatkowo- 36 tydzien. wiec widmo rodzenia z tym wszystkim…
cos jeszcze dodac?:(

:o(

1 komentarz
niech sobie te chorobska w koncu ida!!! ja nie wiem czemu to tak sie teraz akurat zbiera! nerwowa sie robie – przeciez to juz 36 tydzien… a tu Oliwka ciagle chora, ja tez zreszta. wprawdzie po wczorajszym wygrzewaniu zatoka (rozgrzana sola) dzisiaj jest niby lepiej, ale ciagle czuje. to wszystko jednak pryszcz. Oliwka od 23 do 5:30 rano spala w odcinkach polgodzinnych przekladanych placzem… nie powiem jak ja sie czuje po takiej nocy bo sie nie bede wyrazac. jednak ja sie moge czuc nawet i gorzej, byleby Oliwce bylo lepiej,a tu guziczek o.
goraczki nie ma wysokiej, jakies takie sie paleta w okolicach 37.5 +/- 2kreski. kaszel do tego. mokry raczej. po kazdym kaszlaniu poplakuje, wiec podejrzewam ze to to gardziolo… o 5:30 rano nie wytrzymalam, dalam czopek, taki slabszy, pospala do 8 rano… i kolowrotek od nowa. siedziala taka osowiala, probowala sie bawic ale kiepsko jej to wychodzilo… polozylam do lozeczka. oczka zamkniete ale pojekuje – poplakuje przez sen…
brzuszek miekki, uszka tez chyba w porzadku… (nie szarpie za nie, nie wyrywa sie jak jej dotykam dookola uszu)… no nic – poczekamy do wtorku – jesli nie bedzie gorzej… jak bedzie tak samo pojdziemy do lekarza… jak bedzie lepiej… to sie bedziemy cieszyc…
czasem sobie mysle (bardzo czesto raczej niz czasem…) ze ze mnie panikara jest… no tylko czemu jesli dam posta na edzieckowym forum to mnie jeszcze tam bardziej strasza? i wysylaja do lekarzy??? to znaczy nie tylko chyba ja tak mam!!! nie zeby mnie to jakos pocieszylo oczywiscie, ale…

ech… chorobska idzcie sobie juz od nas bo mamy was dosc!!!!! sio!!!!

ciekawe co jeszcze mnie/nas spotka… przeziebienie sie rozwinelo slicznie i choc kaszle juz mniej i nie kreci mnie w nosie – to walsnie czuje poczatek rwania w zatokach. (drugi raz w zyciu.) szczekowych. zatokach znaczy sie.
Oliwka nie chce jesc. dzisiaj jej jadlospis skladal sie z:
380ml mleka
ok. 100 ml wody
1/3 dzieciecej miseczki kaszki
1 jaja na twardo z lyzka buraczkow
kilku kosteczek chleba z serkiem
filizanki kisielu
kawalatka bulki maslanej
1 ciasteczka be-be
odchodze od zmyslow… nie kaszle juz (Oliwka) tak mocno.. tzn mocno tak ale nie czesto… kupilam Olbas Oil i kropnelam jej kropelke na podusie… moze pospi lepiej… przeicez ja juz 3 noce spie w odcinkach max jednogodzinnych…

…zebym tylko sie wykurowala zanim sie zacznie….

nagle i niespodziewanie sie okazalo ze bedzie remont. i w zwiazku z nim wlasnie odcieta zostalam od neta. ufff… remont pokoju tego sie skonczyl walsnie, w jednym rogu stoi biurko, Moje SZczescie szybko podlaczyl mi neta i klikam:)
co do reszty to dopadlo mnie podstepne jakies wirusisko. jako ze przebywam z Oliwka 24h/dobe – sprzedalam corci wirusa niestety:(((( i bidusia teraz mi kaszle, wczoraj goraczkowala, dzisiaj niby juz ciutke mniej… marudzi troszke, ale stara sie byc bardzo dzielna dziewczynka – bawi sie, pogaduje, i w ogole jest slodka. troche stracila apetyt, ale poki zjada swoja ukochana zupke warzywna nie jest zle:) pije troche wiecej mleka. tez dobrze. jakos przetrwamy tego wirusa i go przepedzimy!
a Brzuchol poki co sie ma dobrze, dzisiaj bylismy u kontroli – uroslo mu sie kolejne 2cm(ja mysle ze 1.5, ale Doktorek nie uznaje polowek:P ), mnie sie przybralo kolejne 2kg, ale juz trudno sie mowi, jak sie ma parszywe chcice na czekolady, batoniki, wafelki, i inne takie, to i tak cud prawdziwy ze nie wygladam jeszcze jak wlasna szafa! a ile przytylam nie przyznam sie za skarby swiata o!!!:P
serduszko Brzucholowe pukalo dzis 140ud/min. a ja nawiedzilam wampirzyce i oddalam krew. coby sprawdzili czy mnie anemia nie grozi… ja nie mysle ale niech sprawdza:)
od dzisiejszej wizyty juz bedziemy sie spotykac z panem doktorkiem co tydzien… w koncu zostal juz tylko miesiac – tzn do tej daty co ja sobie doktorek wymyslil. 18 czerwiec. ja i tak mysle ze Brzuchol tyle nie wytrzyma:P
ok. rozpisalam sie beznadziejnie za co z serducha przepraszam:) !!!!

Oliwka ostatnimi czasy zapalala wielka miloscia do telefonow. jakakolwiek rozmowa telefoniczna przeprowadzana przez rodzicow ma Oliwkowa oprawe glosowa: haaaaaalo!!!! haaaaaaaalo!!!!! oczywiscie rozmowca po drugiej stronie sznurka wszystko slyszy i sie zachwyca. Oliwka posiada wlasnych telefonow sztuk 3. oto ostatni nabytek:

halo2.jpghalo1.jpg

DZiecie nasze prowadzi dlugie konwersacje w tajemniczym jezyku z tajemniczymi osobami… czy ja sie juz powinnam zaczac martwic?:))))))

ogrodku…
a tam zaraz magicznym, nic prawie w nim jeszcze nie ma, ale….

hiacynt2.jpgzonkilek.jpg

i jeszcze takie cosik, co nie mam pojecia kiedy posadzilam i jak sie nazywa…. :)

cos1.jpg

Ja (11:04)
zaraz to pransko nastawie niech sie wypra i wysuszy na slonku
gerappa (11:05)
slonko? a co to jest? slonko?
Ja (11:06)
aaaa!!!!!!!!!!!!! zapomnialo sie jusz?
gerappa (11:06)
no…
Ja (11:07)
takie cus co na niebie siedzi i swieci…
Ja (11:07)
jak taka wieksza lampa
Ja (11:08)
tylko ma szerszy zakres i wiecej ciepla daje
gerappa (11:10)
aha takie solarium! dzis sie wygrzeje to moze sobie przypomne
Ja (11:10)
takie solarium ale dla wiekszego zakresu ludnosci
gerappa (11:11)
hurtowe!
Ja (11:11)
otoz to!
gerappa (11:11)
aha
gerappa (11:12)
a musze jeszcze siusiu
Ja (11:12)
a po co pojdizesz siusiu
Ja (11:12)
sie podgrzejesz to ci wyparuje….


  • RSS