ja-serducho blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 4.2005

slowniczek

2 komentarzy

pomyslalam sobie ze juz czas najwyzszy na uaktualnienie slownika naszej Oliweczki – troszke chyba zaczyna sie rozgadywac, oby tak dalej. niektore slowa bardziej powtarza niz sama z siebie mowi, ale zdarzy jej sie powiedziec samej tez:)

a wiec:

mama
dada/dadi
baba
bata => ang.”button”=guzik, takze: buty, i pepek (=>”belly-button”)
daj (dziala w dwie strony jako „daj” i jako „masz”:) )
mniamnia/amu/mniami
pa-pa => w kwestii spacerku
go=> isc
„baj”
„haj”
„nio” (=>cosik pomiedzy angielskim „no” a polskim „nie”; slowko uzywane w nadmiarze:) )
ta=tak (slowko znane ale praktycznie nie uzywane:P )
lucky (=> oczywiscie imie krooliczka)
fuj
fu-fu =>nocnik, ale takze rabanie w pieluche:)
boji=boli
koko=oko
mi=misiu
maj=>moje
„glasy”/”dlasy”= ang. „glasses”=okulary
wada=woda
„nouuua” => bardzo ciekawe slowko, uzywane glownie w sensie „nie ma” :)
bejbi/lala
dirty => ang. brudne
bi-bi=> mikrofalowka
halo=> telefon

slowka powtarzane: (- czasami wypowiadane samodzielnie)
kokej= okej
happy
honey
cookie
oraz:
Ana = Anita
Anam = Adam
(sa to imiona Oliwkowych kuzynow, ktorzy w zeszla niedziele usilnie chcieli nauczyc Oliwke wymawiania ich imion:))) no prawie im sie udalo… :) )

no. to uff. oby tak dalej:))))

p.s. uzupelnienie (g. 23:50)
kuku (gdy sie pojawia cos znienacka)
miau
hau hau
ko ko
beeeee
„opi”=> ang. open
„pusz” => ang. push, albo polskie pusc, bo jeszcze nie rozszyfrowalam do konca.

i po wizycie…

1 komentarz

… u lekarza. bylysmy rano. przeziebienie. ufff… Oliwka troche tylko bardziej niz normalnie marudna. kly ciagle sie ze mnie nabijaja i nie wychodza calkiem jeszcze. tuz-tuz pod skora, widac je przeciez. ale swinie – nie przebijaja sie.
Oliwka dzisiaj kaszlala rano, nosek z leksza przytkany tez ma. ale problemow z mowieniem dzisiaj juz nie bylo:) syropek przeciwkaszlowy zastosowalismy (he, he, latwo powiedziec. wlewalam sila! bo prosba czy grozba nie dzialalo wcale, Oliwka dobrowolnie sie lekami faszerowac nie da i juz!) – z przepisu lekarza, nosek „zapsiukalismy” sterimarem (czy jak go tam zwac) i nawet lepiej jest. ciekawe jaka nocka nas czeka??? zeszla byla calkiem fajna, ok. 23 pobudka (nie zebysmy juz spali o tej porze), po butli mleka Dziecie poszlo spac, i dospalo do 7 rano. ha! dzielna dziewuszka moja!!!

dodatek…

2 komentarzy

to mam. bylo sie wkurzac na niespanie? Oliwka sie obudzila z dziwna chrypka. jak powiedziec takiemu brzdacowi, zeby odkaszlnal? … po jakims czasie jej przeszlo. kolo poludnia – wrocilo znowu. co to za jakies rzadkie swinstwo sie czepia… i co ja niby mam z tym zrobic??? nie moge sluchac jak Oliwka probuje cos powiedziec a jej to swinstwo nie daje:(((

wyrodna i okropna matka jestem. na swoje usprawiedliwienie mam tylko jedno: do jasnej cholerci przeciez ja w ciazy jestem!!! i z cierpliwoscia u mnie jest… no krucho mowiac lagodnie. przed ciaza jej wiele nie mialam, teraz sie kompletnie skurczyla!!!
ja naprawde ROZUMIEM ze Oliwka zabkuje. wiem ze to boli i wiem ze jej dokucza. ale to co moje dziecko wyczynia przy tej okazji doprowadza mnie do… szalu? bialej goraczki? wscieklizny? zna ktos jeszcze jakies ciekawe okreslenie???
placze. ide do niej – momentalnie zaczyna sie smiac. wycofuje sie wiec. placze znowu. podchodze po chwili (mysle sobie – twarda bede, niech poplacze chwilke) – ta sama historia. tak ladnych kilka razy. biore do naszego lozka – wydurnia sie. zaczyna siadac, wstawac, skakac. cuda wianki. daje pic – kilka lykow wypila, i dalej swoje. zanosze do lozeczka. 5 minut ciszy, potem ryk. ide. smok sie zgubil. znajduje i wychodze. chwila ciszy. ryk. podchodze – smiech. odchodze – ryk. dostaje szalu. mowie Oliwce co o tym mysle! no dobra, troche podniesionym glosem. wiem wiem, wyrodna matka. ok. zostaje z nia wiec w jej pokoiku, klade sie na normalnym tapczanie razem z nia. bawi sie jakims kawalkiem kartki zmagazynowanym na lozku. wierci sie. widze ze chce isc sie bawic. a fige. noc jest do spania. po jakiejsc godzinie walki poddala sie. klade do lozeczka. zasypia. do 8 rano…

ja bardzo prosze uprzejme KLY DOLNE niech sie wyrzna jak najszybciej, bo ja jestem baba w ciazy i sie nie moge denerwowac!!! a i spac czasem by sie przydalo!!!!!!

????????

2 komentarzy

no i przeszlo?? to co to niby bylo??? 38.5C goraczki tak ot sobie z niczego??? czy jednak zab? ale jeszcze sie nie przebil calkiem to niby jak???
no nic, wazne ze przeszlo…

a pogoda zwariowala calkiem – leje i leje!!!!! wrrrrrrr!!!! wsciec sie mozna!!!!!

c.d. … 2

2 komentarzy

no i ciekawa jestem sama juz teraz co to ma byc…
obudzila sie 36.8. czolko cieple.
po sniadanku, popiciu i w ogole – 36.5. objawow dodatkowych zadnych nie ma. ciutke marudna – ale przeciez zeby ida. kly. dolne. nawet sobie mysle ze to nie wirus zaden tylko te kly… z prawej strony dziaslo naprawde opuchniete mocno. moze to to? tylko skoro tak – dlaczego doktorek nic nie powiedzial????
zobaczymy jak sie dalej dzien potoczy…

c.d. …

1 komentarz
ciagle goraczka. moze nie jest taka wysoka jak kiedys miala (kiedys bylo i 41…) ale jednak… 38.3(pod pacha). czopek.37.1. ok. po 5 godzinach znowu rosnie. 37.8. czopek, polozylam spac (moze nalezalo poczekac z tym czopkiem, ale chcialam zeby sobie zasnela spokojnie…). wczesniej dosc rzadki stolec. leb pelen pytan – czy to juz biegunka czy co?
lekarz stwierdzil jakas infekcje wirusowa. niegrozna. no ok. ja sie wcale nie chce denerwowac. to sie tak samo…
i tylko mi sie we lbie pojawia pytanie – czy to wszystkie Mamy tak maja? czy ja przesadzam? a jesli przesadzam, to dlaczego??? i co bedzie jak bedzie dwojka?????!!!!
zastrzelila mnie Oliwka w tym momencie. 38C!! skad? jak? i w ogole??? zero kaszlu, zero smarkania, zachowanie normalne w 100%!!??? co to niby moze byc???????????
takie obrazki …

narcyze.jpgminitulip.jpghiacynt.jpg

… napawaja mnie optymizmem… mimo wspaniale rozwinietego kataru (w 100% rozwinietego – ze lzawieniem, kreceniem w nosie, kichaniem, prychaniem i kto tam chce co jeszcze dodac)…

… oraz – choc to moze maloromantyczne – uwielbiam gdy zaczynaja sie pojawiac takie obrazki…

skarpety.jpg

spiderman…

3 komentarzy
po tatusiu chyba Oliwka zapalala nagla miloscia do tego stwora…
spider.jpg
widac zreszta na zdjeciu – wyrwalam jej z lapki toto na 5 sekund coby kliknac zdjecie – a lapka juz za nim powedrowala!!!

  • RSS