ja-serducho blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 7.2004

Oliwka zgrzyta zebami!!! gorne jedynki sie przebily!

lewa gorna jedynka niniejszym ujrzala swiatlo dzienne!!! a przynajmniej poczulam ja na palcu – troche bolesne to, ale inaczej nie da sie sprawdzic czy juz sie przebila czy nie. otoz – ledwo bo ledwo ale sie przebila. teraz zeby druga jeszcze jedyneczka…

jazda na…

1 komentarz

pupie. a co. Oliwka zaczela sie przemieszczac. tzn zaczela juz jakis czas temu -teraz dochodzi do perfekcji… siedzac- wyciaga raczki do przodu i potem podciaga cala dupcie. z nogami. tak ze w pewnym momencie ze zdziwieniem stwierdzam, ze juz mi zniknela z pola widzenia. zagladam – no tak. sobie tylko znanym sposobem (ja ciagle mam watpliwosci czy to takie normalne jest i w ogole jak to dziala???) – przemieszcza sie i tyle.
widac ze bardzo mocno chce wstawac z siadania… lapie cokolwiek pod reka – a to brzeg tapczanu, a to Mamy swojej noga, a to Taty portki – i podciaga sie na lapkach… no i dupcie juz podniesie. jedna noga tez jest ok, ale ta druga czegos nie chce dolaczyc – i laduje spowrotem na dupci. i w krzyk! denerwuje sie nerwusek maly – bo jak to tak! przeciez juz „stalam”!!!

chyba najbardziej wyczekiwane – widze ze najbardziej jej dokuczaja. jest marudna i zyczy sobie byc z Mamusia lub Tatusiem caly czas. i jak pisze caly czas to mam na mysli bez jakiejkolwiek przerwy. zadnego siusiu, zadnego jedzenia. placz potrafi byc bardzo donosny…
a swinie nie zeby – wydaje sie ze juz juz sa na wierzchu. juz je widac – rabki sie juz prawie przebily… ale guzik. nie chca wylezc i tyle:( a rozmiarowo mnie przerazily… no i zanosi sie na furtke pomiedzy:)
ciekawe czy bedzie swistac?:)))

Oliwki zblizaja sie wielkimi krokami… a ja zaczynam sobie rwac wlosy z glowy bo nie wiem zupelnie co z tym fantem zrobic… czy trenowac z oliwka zdmuchiwanie swieczek, czy dac se luz? i w ogole… boje sie tego jak diabli. „menu” w strzepach… jeszcze czas, ale… zebym sie nie obudzila z reka w nocniku…
w ogole to mam takie wrazenie ze za wolno wprowadzam Oliwce nowosci… poradniki rozmaite strasza, ze jak nie wprowadzi sie odpowiednio szybko to… i tu nastepuje lista… ciekawe dlaczego oni tylko straszyc potrafia. jak nie spi dziecko 14-16 godzin to mozg sie zle rozwija, jak nie raczkuje tez mozg, jak costam, to zaraz costam. ja za nerwowa jestem na te wszystkie poradniki! mimo to kupuje… moze a noz widelec gdzies cos madrego przeczytam… tylko im wiecej czytam tym wiecej sie denerwuje… gdzies juz widze np makaron motylki – w menu dla roczniaka! no fajnie, jak ma wystarczajaco duzo zabkow czemu nie? poki co Oliwka ma 2 i pol!!! na horyzoncie sie majacza dwie gorne jedynki, ale kiedy wyjda kto ich wie????

poki co – urodzinowe pomysly poszukiwane!!!

..blogi. oba. o trzecim (tym dialogowym) juz nawet nie wspomne… zaniedbuje przyjaciol – na gadzie widnieje tylko od czasu do czasu i na chwilenke… szok…
za to Oliwka ma Mame…
dzisiaj pierwszy dzien z jogurcikiem… obaczym… kiedy to sie jakiejs reakcji mozna spodziewac??? po dniu powinno juz wyjsc… mam tez problem – jak podawac toto? przeciez takiego jogurtu prosto z lodowki nie bede dawac??? dzisiaj wsadzilam miseczke z jogurtem do wiekszej miski z ciepla woda i tak sie ciutke podgrzalo – tylko zeby zmienilo temperature, bo przeciez lodowatego dla NIESPELNA 11-miesiecznego dziecka to chyba juz przegiecie… chociaz… rozne rzeczy juz widzialam…
gupie fajerwerki – mam nadzieje ze mi nie zbudza brzdaca…


  • RSS