ja-serducho blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 7.2003

mi siem tu narobily jakies zaleglosci czy cosik. i nawet nie wiem na co by to zwalic?? hmmm…
o! mam – robilam pranie! dzieckowych ciuszkow. jako ze wsio trzeba wyprac najpierw zanim sie dziecku zalozy nie? wiec wypralam. i wyprasowalam. nie zajelo mi to jednego dnia tylko dwa… nie zebym leniwa byla tylko jakos tak… nie wiem – ciezko mi chyba zaczyna byc czy cos… w kazdym badz razie tak to walsnie bylo, a weekend zajety odwiedzinami Roznorakich Ludzikow i tak to wlasnie… a dzisiaj jeszcze pranko roznorakiego kalibru oprzyrzadowania dodzieckowego – reczniki, pieluchy flanelowe (sztuk6) i tetrowe (sztuk3) przescieradelko do lozeczka, myjki, i inne detale. a ze wczoraj Moje Szczescie zalozylo sznur do suszenia bielizny taki fajny ze nie trzeba lazic tylko sie ciagnie za sznurek i ono sie obraca, to fajnie sie dzisiaj pranko wieszalo:)
z innych nowosci- pilke mam.nie takom do kopania czy rzucania ale takom do siadania. i sobie siedze na niej i klikam te notke…
ludzie… czy to mozliwe ze mi zostalo jeszcze TYLKO 3 TYGODNIE???????!!!!!!!!! i jak to sie stalo??? w jaki sposob ten czas tak przyspieszyl mocno????????!!!!!

p.s. a na DRUGIM BLOGU mnie siem cosik chyba spsulo bo mi ludziki meldujom ze nie majom z prawej strony paska przewijania!!! i co ja mam z tym zrobic??????!!!!

weszlismy w 37 tydzien wczoraj, a wiec jak zwykle czas na male podsumowanko:
1. brednia jest ze juz od 32 tygodnia dziecie moze spowalniac ruchy!!!!jesli cokolwiek moze – to uaktywniac sie bardziej i mocniej (auuuuuuu!!!)
2. nie wiem jak ono to robi, ale Najmlodszy Ludzik wlasnie z upodobaniem narusza mi okolice kosci krzyzowej/ogonowej od srodka. ronczkami? glowkom???!!!
3. siusiu! co chwila!!!
4. jesli dotad spacerowalam wolnym krokiem, to teraz nie wiem jak to nazwac. wszelkie bowiem odruchy jakiegokolwiek pospiechu z mojej strony jest witane mocnymi uderzeniami w wyzej wspomnianom kosc.
5. nie jest wskazane siedzenie w jednej pozycji przez dluzej niz 5 minut. szeroko pojete kosci miednicy nie lubiom i jusz.
6. regulom siem stalo ze z prawej strony brzucha mnie wyrasta pokazna bula a z lewej mniejsze gorki (jedna lub dwie) – co najprawdopodobniej stanowi odpowiedno szanownom dupencjem i odnoza Najmlodszego Ludzika:)
7. Najmlodszy juz mnie sobie wychowuje i nie pozwala mi spac dluzej niz 2-2.5 godziny ciurkiem. tzn w ciagu nocy budze sie okolo 3-4 razy. w sumie dobrze ze w ogole zasypiam… :P
8. gdzies doczytalam ze Najmlodszy aktualnie ma okolo 50 cm dlugosci… no i ja glupia siem dziwiem ze sie wierci???
9. bojem siem. nie wiem dokladnie ejszcze czego. ale ogolnie. bojem siem!
10. ciagle nie mam mydelka do mycia Najmlodszego
11. nie zrobilam jeszcze wielkiego prania ciuszkow…
12. nie spakowalam jeszcze torby.
13. nie znosze jak sie wszyscy mnie pytaja czy juz mamy przygotowany dzieciowy pokoik!!! tzn czy ejst odpowiednio pomalowany, ustrojony, umeblowany z wszystkimi niepotrzebnymi fidrygalkami! otoz NIE mamy tak przygotowanego pokoiku! w pokoiku Najmlodszego jest lozko, bedzie lozeczko, komoda i szafa. a na scianie bedzie borka w Kubusie Parchatki! na scianie wisi Krzyz. i tyle!
14. ech…

…w pracy:) dzisiaj wlasnie:) nie zebym ostatnio sie jakos przesadnie przemeczala, bo w zwiazku z problemami firmy ktora miala placic za strefe badan naukowych mojej Pani Szefowej, przez ostatnie poltorej miesiaca pracowalam… hmmm… no nie wiem czy to tak w ogole praca mozna nazwac, no ale niech bedzie – pracowalam jeden dzien na dwa tygodnie:) niemniej jednak dzisiaj juz na pewno jest to ostatni dzionek… az mi tak jakos szkoda sie zrobilo, bo nie wiem czy do pracki wroce…
Pani Szefowa kazala mi uzgodnic z masazystkom (swoja droga – matkom dwom dzieciom) jakie produkty (czy mowilam ze Moja Szefowa rowniez produkuje roznorakiego rodzaju mascie, kosmetyki, balsamy, szampony do wlosow, zele pod prysznice, itepe itede – wszystko z czystych esencji kwiatow, owocow, ziol… ?) siem mi mogom przydac a jakie siem mi przydadzom na pewno, no i sobie dostalam takom torebeczkem:) a w niej kremik do pupci (zapobiega odparzeniom i je leczy!) kremik na podraznionom skorkem dzieciecia, tonik do ciala dla mnie (przeciw rozstempom) olejek do ciala dla mnie (m.in przeciw rozstempom), trzy czyste (100%) olejki do inhalacji – wzglednie do podgrzewania w roznorakiej masci „domkach” do aromaterapii, i co to jeszcze… aha, zel do kompieli, lavendowy, oczywiscie na bazie czystej lavendy a nie aromatyzowane… wszystkie te produkty zawieraja 100% esencje, zaden nie jest aromatyzowany sztucznosciami… woooooow… jestem w szoku!
no ale moja Pani Szefowa to jest rowna kobitka – przeca nawet wiedzac ze jestem w ciazy nie miala obiekcji zeby mnie zatrudnic!!!!!!!!!!

klatka

6 komentarzy
autorytatywnie stwierdzam ze Lucky jest najmondrzejszym zwierzontkiem pod sloncem!!! no dobra wiem ze wlasciciele tych cudnych czworonogow zwykle tak mowia o swoich podopiecznych, ale ja sie upierwm przy swoim! otoz – okazuje sie ze Lucky prawie wcale nie zauwazyl zamiany zagrodki na klatke!!! nie ma problemow z siusianiem do kuwety – mimo ze korzysta teraz z prawdziwej kuwety – takiej calkiem nieduzej! bobkuje natomiast troche w klatce tez ale to mu sie da wybaczyc poniewaz na calosc dni trzech spedzonych z klatka „zgubil” na dywanie bobkow sztuk tylko trzy!!! a w tym tygodniu mam nadzieje uda nam sie ostatecznie zabezpieczyc kabelki w pokoju i zrobimy probe zostawienia Lucky’emu swobody, i nie zamkniemy go na noc. zobaczymy co wywinie,a moze nic nie wywinie, wtedy bedzie mial zawsze kaltke otwarta i juz. musze przyznac ze bardzo lubie te opcje teraz naszego pokoju – klatka jednak jest mniejsza od zagrodki i nie zajmuje polowy pokoju, tylko powiedzmy jej czesc. niemniej jednak – klatka stoi w miejscu zagrodki, i tak jeszcze sobie postoi troche, balismy sie ze jak zmienimy wszystko – tzn nie dosc ze zamiana zagordki na kaltke to ejszcze zmienimy miejsce to sie nam kroolis zbuntuje i zacznie siusiac gdzie popadnie:) wiec niech sobie stoi na razie tam gdzie stoi. za jakis czas przemienimy miejsce, i wierze ze sobie Lucky i z tym poradzi!!!!!!

To znowu ja – Lucky! jestem bardzo mocno zaniepokojony bo Serducho i Jej Szczescie zlozyli moja zagrodke, zwineli taki fajny kocyk, ktory mialem na podlodze i wzamian postawili mi nowom klatke (ale mniejszom!), kuwete ktorom jusz gdzies kiedys mialem chyba, no i w ogole – na wyposazenie to narzekac nie moge – sianko jest, woda jest czysto mam. ale czemu ta klatka???i zamkneli mnie!
ale mysle ze rano wypuszczom…nie som przeciez tacy zli… :)))

Lucky:)

2 komentarzy
(przepraszam ze tak rzadko ostatnimi czasy pozwalam Lucky’emu siadac do kompa… sama go oblegam wyszukujac w internecie rozne Bardzo Wazne Dzieciowe (lub Ciazowe) Informacje. no i Najmlodszy Ludzik sie wkradl niepostrzezenie do bloga… :))) Lucky jednak jest cudownym stworzonkiem i nam to wszystko wybacza… :) )

no tak… dobrze ze chociaz Serducho ten wstep napisala bo jeszcze moi wielbiciele mogliby pomyslec ze to ja tak ich zaniedbuje…
mam sie calkiem dobrze – wiode sobie zywot calkiem spokojny choc ostatniej niedzieli przyznam sie ze zostalem zaskoczony!!! otoz nagle w naszym domu pojawilo sie dwoch Malych Ludzikow – w wieku 3 i 5 latek, ktore to Ludziki z zinteresowaniem obserwowaly mnie i moje otoczenie… hmmm nie wiem tak naprawde czy mam sie czuc zaszczycony czy wrecz przeciwnie… nie podobala im sie moja kuweta, i nie trafialo do nich tlumaczenie ze to taka toaleta, tylko ze zamiast sspluczki trzeba po postu wymieniac zawartosc:) Mlodszy Ludz stwierdzil ze on do mojej zagrodki wchodzil nie bedzie!!! hmm… laske mi zrobil czy co??? z czy ja go zapraszalem?? dobrze ze Serducho od razu zareagowala mowiac – no tak, nie bedziesz tam wchodzil bo nie ejstes krolikiem. no jeszcze mi tego by brakowalo zeby przyprowadzili mi do domu obce krooliki!!!
poza tym, bardzo smieszna akcja ostatnio wystapila, mialem byc w roli glownej ale sie wyrwalem. otoz Serducho i Jej Szczescie wzieli w dlon cos dziwnego, i probowali mnie przytrzymac tak, zeby… obciac mi pazury! HA! niedoczekanie! probowali roznych sposobow – i na przynete (trzeba im przyznac ze dokladnie wiedzieli czego probowac! dali mi wielki lisc salaty rzymskiej!mniam!), i sila, nic z tego!nie dalem sie i juz!!! tylko nie wiem czy sie mi to w ogole oplacalo bo teraz mi cos wspominaja ze trzeba bedzie mnie wziac do weta… ech… takie to juz ciezkie zycie kroolika!
poza tym zycie mi plynie bardzo milutko, jak nie ma Moich, to sobie spokojnie siedze na kanapie i czekam az wrocom. wracajom zawsze i zwykle mi wtedy cosik specjalnego dajom:) oplaca siem czekac i robic slodkie minki pt.” jaki to ja jestem nieszcezsliwy i samotny” hehehe:) poza tym brykam skacze, i osemkoje sobie miedzy ich nogami!! a co!!! wspaniale jest zycie kroolika!!!!!!

a tak fajnie bylo… chlodno, deszczowo i w ogole. to nie – jusz sie „naprawilo” jest goraco i duszno. ech…
nic to.
Najmlodszy Ludzik sobie upodobal moj lewy bok jednak bardziej do kopania niz prawy – nie wiem czemu ten zaszczt przypisac, no ale niech mu bedzie:) juz zmienil front na poprzedni – na prawo sie wypina na lewo kopie. a niech mu bedzie mnie wszystko jedno, najwazniejsze ze kopie!!! i to jak! silny/a jest!! czasem jak dziebnie to tak ze az sie swieczki w oczach zaswieca… a ja glupia sie ciesze jak niewiemco!!!!! :)))))) serio sie zaczynam zastanawiac jak to bedzie kiedys bez tych kopniaczkow:)
w niedziele zostalismy z Moim Szczesciem uszczesliwieni sprawowaniem opieki nad dwoma chlopcami – 3 i 5 lat. bylam pelna obaw – jak Lucky to zniesie – okazalo sie ze niepotrzebnie. Lucky jest madrym zwierzontkiem i jak mial ich dosc to po prostu sie chowal. chlopcy sie troche go bali – zwlaszcza jak ciekawski kroolis podkicywal i probowal wachac ich – wtedy sie odsuwali. bardzo ladnie glaskali – delikatnie, bez gwaltownych ruchow. normalnie szok. kilka razy wprawdzie biedaczek zostal przestraszony ale po chwili halasu sie uodpornil – siedzial sobie w zagrodce i skubal sianko:) kochany Stworek!!!
taaaak… Najmlodszemu Ludzikowi sie odmienilo. przedtem dupsko bylo z prawej a konczyny dziabaly w lewo… teraz sie Ludzik na lewizne wypial i tyle… hmmm spoprawnial politycznie czy cos???:) ale w sumie chyba jest z centrum bo na lewo sie wypina a na prawo kopie…. ech:))) taki maly a jusz polityk??????!!!!!!!

… dobiega konca.. i nie zebym miala omamy bo to nie piontek jeszcze. mnie chodzi o Nasze Tygodnie… jutro zaczynamy 35… :)))
i tylko sie zastanawiam – kto to powiedzial, ze po 32 tygodniu Maluchy znacznie sie uspokajajom bo nie majom miejsca..??????!!!!!!! Najmlodszy Ludzik wlasnie od 3 dni z uporem uprawia rozne rodzaje sportu – ale ja stawiam na jakas sztuke walki – moze Jiu Jitsu (po Tatusiu???kurdelek – nie wiedzialam ze to dziedziczne jest!!!) upodobal sobie kuksance przeroznego rodzaju akurat w miejsce ktore jest bardzo czule – rozciagajace sie wiezadla na dole brzucha… nie powiem – nie jest to laskotanie, Najmlodszy jest jusz calkiem silny bowiem. (mowie jak o chlopcu ale oczywiscie ciagle nie wiemy kto zacz!)
a poza tym wszystko jest ok… poza wczorajszom szkolom rodzenia ale o tym na
starych smieciach opisalam…

- co bedzie jak nie schudne po porodzie?
- czy bede mogla karmic piersia?
- czy karmienie piersia boli? i jak bardzo?
- czy strupy zamiast sutkow sie zawsze musza porobic? i kazdej?
- czy kazda musi miec nawal pokarmu i jak bardzo to boli??
- a jesli sie okaze ze nie moge karmic piersia? jakie „mleko zastepcze” jest najlepsze????
- czy urodze naturalnie czy cesarka?
- jak potem siadac????!!!!
- czy zdejmowanie szwow boli…?
- czy wytrzymam bol w ogole w czasie porodu???
- kiedy mam jechac do szpitala???
- skad bede wiedziala ze to jusz?
- porobiom mi sie rozstepy?
- jak sie przyzwyczaje do braku kopniakow „odsrodkowych”???
- czemu mi goronco skoro nie jest goronco?
- czemu sie wszyscy dziwiom jak wstaje siusiu co 5 minut?
- czemu wszyscy wokolo wszystko wiedzom najlepiej tylko ja jakas ciemna i glupia jestem???
- czemu glupia baba w szkole rodzenia mowi cos co jest sprzeczne z tym co piszom w ksiazkach?
- czy bedem miala jakiegos normalnego lekarza??? i dlaczego niekoniecznie bedzie to moj lekarz????
- czy wszystko bedzie w porzadku? czy Najmlodszy Ludzik bedzie zdrowy???
- czy sie wszsytko zagoi bez problemu?
- czy bede umiala przewinac pieluche, przebrac maluszka tak zeby go nie uszkodzic???
- czy bede umiala go wykompac!!!????
- czy bede umiala…????
- czy…?
a przede wszystkim:
- CZY JA KIEDYS PRZESTANE PANIKOWAC???????????????!!!!!!!!!!!!


  • RSS